poniedziałek, 7 maja 2012

Copywriting czyli perswazja w internecie nie rób tego błędu


    Sprzedaż w sieci działa na bardzo podobnych zasadach jak sprzedaż offline

Widzisz aby coś kupić, musisz przekroczyć wejście do sklepu.

Nie uda ci się dokonać zakupu, jeżeli będziesz patrzał tylko z zewnątrz przez szybę.

 Musisz wiedzieć że nawet najlepsza wystawa, z szokującymi ofertami oraz super okazjami na nic się nie przyda, jeżeli  twój klient  kupujący nie wejdzie do sklepu.

  Podobnie jest ze stroną internetową. Jeżeli nie będziesz prowokował  internauty do sięgnięcia w głąb serwisu, to choćby była arcydziełem sztuki, nie przyniesie ci  żadnego zysku.

  Jedno z pytań, które w takiej sytuacji regularnie się powtarza, brzmi tak: „Ile kosztowałoby napisanie perswazyjnego tekstu na stronę główną serwisu?” Lubię to pytanie, bo najczęściej oznacza zlecenie, które przekłada się na przyrost gotówki. Wiąże się to jednak z pewnym problemem.

  Gdy  pytam, co jest cele  taki tekst, jaka jest NOR (Najbardziej Oczekiwana Reakcja), to często odpowiedź, którą uzyskuję, dosyć często mnie rozczarowuje. Najczęściej ludzie mówią :
 “Chcę aby moja strona zarabiała jak najwięcej”. I tyle.



  Bez określenia konkretnych działań do podjęcia dla klienta
 I ja mam to tak napisać, by więcej sprzedawała.

 No co, nie potrafię?
W kontekście naszego porównania ze sklepem, wygląda to tak, jakbym miał na szybie wystawowej nakleić hasło, które samo wyprowadzi towar z półek. Zazwyczaj produkty nie wędrują po sklepie, lecz czekają na swoim miejscu, aż ktoś się nimi zainteresuje.

A już na pewno same nie wychodzą na zewnątrz! To klienci muszą podjąć konkretne działania, zmierzające do wyniesienia towaru, oczywiście po zapłaceniu zań w kasie.
Kiedy klient trafia po raz pierwszy na naszą stronę internetową, to tak, jakby stanął przed szybą wystawową.

Zagląda w poszukiwaniu czegoś, co może go zainteresować.

Jeśli znajdzie coś dla siebie, to przekroczy próg wirtualnego sklepu.

Jeżeli odkryje na naszej witrynie internetowej coś wartościowego, to zatrzyma się na dłużej i sięgnie głębiej.
Oczywiście, na głównej stronie możemy (a nawet powinniśmy) zaanonsować najlepsze promocje i wystrzałowe oferty.

Ich rola jednak ogranicza się tylko do tego, by zainteresować klienta ofertą.

Prezentacja produktu i sprzedaż dokonuje się już wewnątrz sklepu.
Rzeczywiste cele tekstu na stronę główną to:
1. Zatrzymać i zainteresować Internautę tematem strony

2. Poinformować odwiedzającego gdzie się znalazł i jakie korzyści przyniesie skorzystanie z oferty

3. Doprowadzić do NOR


Czy trzeba pisać jakikolwiek tekst na stronie głównej, by osiągnąć te cele? Nie, nie trzeba.

Wiele stron funkcjonuje bez tego typu fanaberii.

Jeżeli jednak poważnie traktujesz swoich czytelników (klientów), i zależy ci na wysokim współczynniku konwersji, to nie obędzie się bez odpowiednich słów. Bo to właśnie słowa są nośnikiem informacji i narzędziem perswazji.

Żadna grafika, nawet najpiękniejsza, bez słów niczego nie sprzeda.
Artykuł na nie powinien być długi..

Najwyżej 2-3 akapit. które jasno wskażą kto i co oferuje poprzez tę stronę.

Czasem wystarczy trafny i treściwy slogan i linki do konkretnych miejsc na stronie.

Nie trzeba tego wiele. Ważne jest, by internauta szybko odkrył temat strony i korzyści dla siebie.

I wiedział, co dalej ma robić. I tyle. Niech to będzie słowna ilustracja jednej, głównej korzyści.

Niech witryna przyciągnie uwagę i zachęci do wejścia do sklepu.

To jest cała perswazja, która powinna mieć miejsce na stronie głównej serwisu.


  P.s Pamiętaj umiejętność skutecznej perswazji to nasze nie teoria i aby skutecznie
przekonywać musisz nauczyć się praktycznych umiejętności a to osiągniesz przez częste
ćwiczenia , powtarzanie które znajdziesz w publikacji Marka.O tutaj